sobota, 12 sierpnia 2017

UNBOXING: THE WALKING DEAD - ALL OUT WAR - MINIATURES GAME

Zombie. Nieustępliwe i żądne ludzkiego mięsa stwory, ożywione przez ludzkie eksperymenty lub zły wpływ księżyca ;)

Moja faza na zombie nie mija ;) Tym razem przyszedł czas by zapoznać się z kolejną produkcją, w której główną rolę odgrywają żądne mięsa zombiaki.

Gra "The Walking Dead - All Out War" oparta została o początkowe wydarzenia z komiksu Roberta Kirkmana. Komiks został wydany w 2003 i z miejsca stał się światowym fenomenem. Na fali popularności komiksu, amerykańska telewizja AMC postanowiła wyprodukować serial, który premierę miał w 2010 roku (w tym roku będzie premiera 8 sezonu :) ). Oprócz komiksu i serialu powstały także gry komputerowe oraz inne gry planszowe (zazwyczaj udane). Ja zajmę się produkcją rozpoczętą zbiórką na serwisie Kickstarter, która wystartowała 1 lutego 2016 roku*.

"The Walking Dead" to gra bitewna typu „skirmish” dla 1-2 graczy, w której kierujemy małą grupką ocalałych ludzi, w świecie zdominowanym przez krwiożercze zombie. Zadaniem graczy i kierowanymi przez nich postaci jest zbieranie zasobów – broni, amunicji, leków i żywności. Kto zbierze ich więcej wygra. 

Jak w większości gier bitewnych, teren gry należy samemu sobie stworzyć korzystając z makiet domów, ulic, barykad czy pojazdów różnego rodzaju. Jeśli ktoś nie posiada makiet to nic straconego, bo producent dostarczył w wypraskach tekturowe żetony barykad i samochodów.


PUDŁO

Wykonane jest z fajnej szorstkiej grubej tektury – na pewno wytrzyma ciągłe przenoszenie i na pewno pomieści wszystkie figurki, żetony i kostki. 


Z przodu pudła zerkają na nas głowni bohaterowie oraz oczywiście zombie, a z tyłu mamy pokazaną zawartość pudła, opis gry oraz dodatkowe informacje o grze.





MATA

Papierowa mata ma wielkość 20,5" x 20,5" (52cm x 52 cm) i będzie prawdopodobnie pierwszą planszą na któej rozegra się swoją pierwszą potyczkę. Plansza zapewne długo nie "pożyje", ale tak to już jest z papierem. Mata przedstawia skrzyżowanie T gdzieś niedaleko Atlanty gdzie dzieje się akcja pierwszych tomów komiksu i serialu.




FIGURKI

Figurki wykonane są ze szczególną dbałością o detale. Materiał użyty do ich produkcji to szary twardy plastik. Raczej nie będzie przy nich dużo pracy (nadlewki i linie podziału). Plusem jest to że nie trzeba ich sklejać, choć na pewno warto będzie je pomalować ;)
Wielkością dorównują innym figurkom w tej samej skali, choć wydaje mi się, że te modele mają grubsze ręce i nogi niż np. te z gry "Project Z"**
Figurek jest 18 - 6 postaci i 12 Szwendaczy (zombie).







 ŻETONY

Żetony wydrukowane są na 2mm tekturze więc raczej szybko się nie zniszczą. Żetony możemy z grubsza podzielić na: żetony stanu, znaczniki zaopatrzenia, pojazdy, barakady, miarkę, żeton inicjatywy oraz wskaźnik zagrożenienia i strefę rażenia zombie ("fajoski" Kill Zone ;) ).





 INSTRUKCJE

Są dwie: Read This First - Quick Start Rules (proste, szybkie i bezbolesne wprowadzenie do gry - 12 str.) oraz The Rules (taka księga zasad - 40 str.).












ULOTKA

Dwustronna mini broszurka zachęca nas do kupna pozostałych rzeczy (m.in. boostery i rozszerzenia) z tej linii produktów. Ja zostałem przekonany ;)





 KOSTKI

Jest ich 11 i są dość spore (16mm). Kostki są sześciościenne i pięknie się błyszczą.





KARTY

Karty wykonane są z dobrej jakości papieru, choć oczywiście warto je od razu zakoszulkować.
Kart są 4 rodzaje i są to kolejno: karty Postaci (6 szt.), karty Wydarzeń (15 szt.), karty Ekwipunku (8 szt.) oraz karty Zaopatrzenia (16 szt.).








PODSUMOWUJĄC...

Podobnie jak w przypadku gry "Project Z" tak i tu jest sporo świetnego sprzętu i to tylko za ok 160 zł. Dla mnie jako miłośnika zombie i fana Żywych Trupów to była pozycja obowiązkowa.
Ciekawe zasady, piękne figurki, możliwość zdobywania sprzętu i przekazywania go postaciom oraz ciągłe zagrożenie ze strony zombie i innych postaci to coś co nie mogło się nie udać ;)
Strasznie żałuję że rok temu, nie przekonałem się do Kickstartera - miałbym o wiele więcej i o wiele taniej mnóstwo dodatkowego stuffu.

Generalnie Shin Ryu poleca jak cholera! ;)

* https://www.kickstarter.com/projects/1744629938/the-walking-dead-all-out-war-miniatures-game/

**
http://shinryuminis.blogspot.com/2016/05/unboxing-project-z-zombie-miniatures.html


czwartek, 12 maja 2016

UNBOXING: PROJECT Z – THE ZOMBIE MINIATURES GAME


 Witam po dość długiej przerwie. W dzisiejszym odcinku zapraszam na...

UNBOXING: PROJECT Z – THE ZOMBIE MINIATURES GAME 
Skirmish Wargaming in a Post-Apocalypse Earth


Zombie. Nieustępliwe i żądne ludzkiego mięsa stwory, ożywione przez ludzkie eksperymenty lub zły wpływ księżyca ;)

Od czasów gry Resident Evil 2, moje zainteresowanie tematyką zombie nie maleje. Zawsze chętnie coś obejrzę, pogram czy poczytam o tych nadgniłych szwendaczach. Noc Żywych Trupów, Resident Evil, The Walking Dead, Dead Island czy Zombicide – te produkcje wyryły mi w bani rysę wielkości Kanionu Colorado ;)
Tak więc gdy usłyszałem że wydawca gier bitewnych Warlord Games, we współpracy z firmą produkującą figurki Wargames Factory, zamierza zrobić grę o zombiakach, wiedziałem że będę musiał mieć ją w swojej kolekcji.
Kilka dni temu odebrałem w końcu swoje pudło i pomyślałem że podzielę się z resztą świata tym, co się w nim znajduje. 
Project Z to gra bitewna typu „skirmish” dla 1-3 graczy, w której kierujemy małą grupką ocalałych ludzi, w świecie zdominowanym przez krwiożercze zombie. Zadaniem graczy i Ocalałych (Survivors) jest zbieranie zasobów – broni, amunicji, leków i żywności. Kto zbierze ich więcej wygra. Jak w większości gier bitewnych, teren gry należy samemu sobie stworzyć korzystając z makiet domów, ulic, barykad czy pojazdów różnego rodzaju.


Dobra, dosyć już tego przedłużania, czas zająć się mięskiem (mózgiem) czyli zawartością pudła ;)

PUDŁO

Wykonane jest z eleganckiej dość grubej tektury – na pewno wytrzyma wiele i na pewno pomieści wszystkie złożone modele oraz żetony i kostki. Teraz to chyba już standard, choć patrząc na starter boksy od GW (Warhammer) mogło być gorzej.

Z przodu mamy piękną grafikę pokazującą grupkę Ocalałych i członków gangu motocyklowego na którą napierają zombiaki. Jest git :)

Z tyłu mamy pokazaną zawartość pudła, opis gry oraz dodatkowe informacje o grze.




INSTRUKCJE

Są dwie: Rules Manual i Survivors Guide for Dummies.

Pierwsza to zasady rozgrywania potyczek, rzuty kośćmi, używanie kart itd. RM liczy sobie 12 stron cienkiego kredowego papieru. Zapewne szybko się zniszczy, ale tak to już jest z instrukcjami.
Druga broszurka to instrukcje jak składać drużynę Ocalałych, opisy Zdolności oraz zestaw 8 scenariuszy. Ostatni przeznaczony jest dla jednego gracza, więc można sobie potrenować przed właściwą rozgrywką. Papier jest takiego samego gatunku jak wyżej opisana instrukcja i liczy sobie 16 stron.






SKRÓTY ZASAD 

Dwie sztuki na cieniutkim papierze. Trzeba będzie dać do laminacji, bo z pewnością się pognie lub co gorsza podrze. Z jednej strony tabela broni zasięgowej i do walki wręcz, z drugiej opis tur gry. Z pewnością przydatne.




KARTY
W grze występują trzy rodzaje kart. 
Pierwsze to statystyki i zdolności Ocalałych i Członków Gangu, których możemy użyć w grze. Tych kart jest 8.
Drugi rodzaj kart, to karty Survival Z. Jest ich 10 i pozwalają one na używanie sztuczek w grze np. atak strzelecki ignorujący przeszkody.
Trzeci rodzaj kart to Combat Cards, jest ich 36 i dzięki nim można modyfikować rzuty kostką.
Karty od razu powinny być zakoszulkowane. Na moich już były ślady obtarć. Szkoda by się szybko zniszczyły.

Warto nadmienić iż producent zapodał małą wtopę – źle wydrukował kilka kart. Na szczęście można do nich napisać i powinni dosłać felerne karty.





ŻETONY 

Wydrukowane są na 2 mm tekturze, a więc będą dobrze służyć i szybko nie padną ;). W zestawie mamy miarkę 6 calową, żetony wychodzenia zombie, żywotności czy przeładowania broni palnej.





KOSTKI 

Białe, dość spore (16 mm średnicy) kostki w liczbie 10 szt. Na każdej są 3 symbole: 1 Surge (piorun), 2 Defence (kamizelka kuloodporna) i 3 Hits (wybuch). Używane są do rozstrzygania walki wręcz i strzelania.




REKLAMA 

Mała broszurka wypełniona zdjęciami produktów i figurek od Warlord Games. Bardzo zachęcająca do kupna innych systemów ;)




FIGURKI


Esencja tej gry i zarazem jej najmocniejszy punkt :D Figurki są po prostu zajebiste. Miałem przyjemność obcować z nim już rok temu. Kupiłem sobie wtedy trzy zestawy: zombie kobiety, Ocalałych facetów i Ocalałe kobietki.

Modele są bardzo szczegółowe, o poprawnej anatomii i w pięknych, choć czasami wykręconych pozach. Plastik jest świetny i praktycznie nie trzeba zbyt długo go przygotowywać do sklejenia. Jest multum rączek, główek i broni – zarówno białej jak i strzeleckiej. Figurki można złożyć na naprawdę wieeeele różnych sposobów. Za przykład niech posłuży zdjęcie (poniżej) jednego z forumowiczów WG ;)

W pudle znajdziemy cztery wypraski – z jednej skleimy 8 członków gangu z czego dwóch na motorach! Z kolejnej złożymy dziesięciu Ocalałych facetów, z dwóch ostatnich 23 zombie (kobietki i kolesi).






 The Walking Dead tribute by Suetonius Paullinus




PODUMOWUJĄC... 

W pudle jest naprawdę sporo dobroci, a całość tylko za 150 zł ;) Jak dla mnie jest to produkt prawie idealny :D

Jeśli chciałoby się to wszystko kupić osobno trzeba by dopłacić 123 zł za członków gangu + 50 zł za kostki, nie mówiąc o reszcie dupereli.

Inna sprawa to grywalność tej produkcji. Niestety nie miałem jeszcze okazji przetestować zasad, ale jestem dobrej myśli. Z czasem wyjdą zapowiedziane dodatki, karty, scenariusze, może nawet nowe modele. Myślę że jest na co czekać. Osobiście uważam że mus to dokupienie do tego zestawu Ocalałych kobiet i oddziału żołnierzy USA.

Osoby mające w kolekcji figurki innych firm, nawet z innych okresów historycznych też mogą nieźle pokombinować. Zombie w średniowieczu czy w przyszłości? Czemu nie! ;) 

Shin Ryu poleca, jak diabli!

wtorek, 2 września 2014

Tichi-Huichi's Raiders

Ufff po ponad roku powracam z pomalowanymi figurkami. Postanowiłem skończyć jaszczurki na dinozaurach, a dokładniej skinki na cold one'ach ;)
"Tichi-Huichi's Raiders" to Sławny Regiment do Psów Wojny.
Grupa dowodzenia i dwóch zielonych to oryginalne modele - reszta to plastikowe konwersje. Zwykłe skinki zostały przemodelowane (szpagat!) i posadzone na starych cold one'ach od bodajże mrocznych elfów i nowych od saurusów. Zabawy było sporo, a malowanie (jak zwykle) na poziomie TT ;)