Oto pierwszy model w ramach drugiego etapu Malarskiej Aktywacji - Halfling Hot Pot Catapult.
środa, 3 kwietnia 2013
wtorek, 2 kwietnia 2013
MA - 09 - etap II : elitarne wyszkolenie
Oto rozpiska na II etap Malarskiej Aktywacji.
Za jakiś czas dojdzie jeszcze kilka modeli (transakcje w toku), a i kilku chłopków musi się jeszcze pomoczyć w "zupie", tak więc foty wraz z kodem wylądują jutro.
Halfling Hotpot
Paymaster's Bodyguard
x30
Norse Marauders x 20
Norse Marauders x 20
Mercenary Elves x20
Cursed Company x15Za jakiś czas dojdzie jeszcze kilka modeli (transakcje w toku), a i kilku chłopków musi się jeszcze pomoczyć w "zupie", tak więc foty wraz z kodem wylądują jutro.
MA - 08 - Podsumowanie I etapu: ciężkie wsparcie
W marcu w ramach Malarskiej Aktywacji pomalowałem:
Działo Najemników + 3 osobowa obsługa
Goblin-hewer Malakaia Makaissona + 3 osobowa obsługa
Giganta
Działo Najemników + 3 osobowa obsługa
Goblin-hewer Malakaia Makaissona + 3 osobowa obsługa
Giganta
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
MA - 07 - Gigant
Gigant zmajstrowany :)
Zupełnie nie spodziewałem się że będzie przy nim tyle roboty. Samo złożenie zajęło mi ok. 4 godz. a malowanie ok. 15 godzin. Jedna z sesji malarskich trwała 11 godzin - od 18 do 5 rano - czysty hardcore ;).
Żeby nie wydłużać zbytnio pracy (termin gonił), zdecydowałem żeby nie dodawać mu żadnych dodatkowych rzeczy takich jak klatka, beczułka czy żywy inwentarz.
Początkowo chciałem, aby skóra była koloru różowego (dwarf flesh). Ale kiedy nałożyłem brąz i zacząłem rozjaśniać skórę, stwierdziłem że taki "opalony brudas" będzie jak najbardziej w porządku ;) Z tego co pamiętam, w pierwszej edycji Warhammera RPG było wspomniane, że giganty to straszne brudasy i higiena osobista jest im dość obca ;)
Z drugiej strony, pomalowanie tak dużej ilości skóry,żeby było czysto i schludnie, to jeszcze ponad moje możliwości ;)
Gigant okazał się doskonałym modelem do Zadań Dodatkowych, takich jak "Niejedno już przetrwał..." i "O nich nikt nie pamięta..."
"Niejedno już przetrwał..." dotyczy widocznych obrażeń na ciele potwora. Tu zdecydowałem się zapodać kilka strzał. Nie chciałem zrobić z niego jeża, więc dałem tylko cztery sztuki ;)
"O nich nikt nie pamięta..." to widoczna ofiara potwora na podstawce. Tu zapodałem ludka, który zostaje przygnieciony nogą giganta (co za pech być zgniecionym przez brudną i zapewne śmierdzącą stopę wielkoluda!).
Oto i wspomniany gigant :D
Zupełnie nie spodziewałem się że będzie przy nim tyle roboty. Samo złożenie zajęło mi ok. 4 godz. a malowanie ok. 15 godzin. Jedna z sesji malarskich trwała 11 godzin - od 18 do 5 rano - czysty hardcore ;).
Żeby nie wydłużać zbytnio pracy (termin gonił), zdecydowałem żeby nie dodawać mu żadnych dodatkowych rzeczy takich jak klatka, beczułka czy żywy inwentarz.
Początkowo chciałem, aby skóra była koloru różowego (dwarf flesh). Ale kiedy nałożyłem brąz i zacząłem rozjaśniać skórę, stwierdziłem że taki "opalony brudas" będzie jak najbardziej w porządku ;) Z tego co pamiętam, w pierwszej edycji Warhammera RPG było wspomniane, że giganty to straszne brudasy i higiena osobista jest im dość obca ;)
Z drugiej strony, pomalowanie tak dużej ilości skóry,żeby było czysto i schludnie, to jeszcze ponad moje możliwości ;)
Gigant okazał się doskonałym modelem do Zadań Dodatkowych, takich jak "Niejedno już przetrwał..." i "O nich nikt nie pamięta..."
"Niejedno już przetrwał..." dotyczy widocznych obrażeń na ciele potwora. Tu zdecydowałem się zapodać kilka strzał. Nie chciałem zrobić z niego jeża, więc dałem tylko cztery sztuki ;)
"O nich nikt nie pamięta..." to widoczna ofiara potwora na podstawce. Tu zapodałem ludka, który zostaje przygnieciony nogą giganta (co za pech być zgniecionym przez brudną i zapewne śmierdzącą stopę wielkoluda!).
Oto i wspomniany gigant :D
środa, 27 marca 2013
MA - 06 - aktywacja giganta
Jako że zostało jeszcze troszkę czasu do 2 kwietnia (etap 1 został przedłużony), postanowiłem że ogarnę giganta, którego zakupiłem (w końcu!) kilka dni temu :)
Mam nadzieję że zdążę i wszystko uda się tak, jak to sobie zaplanowałem :)
Mam nadzieję że zdążę i wszystko uda się tak, jak to sobie zaplanowałem :)
MA - 05 - Malakai Makaisson's Goblin-hewer
Oto mój kolejny model pomalowany w ramach Malarskiej Aktywacji - sławny Goblin-hewer Malakaia Makaissona, słynnego krasnoludzkiego inżyniera i wynalazcy, a zarazem Zabójcy Trolli.
Model jest naprawdę fajny oraz dość ciekawie zaprojektowany i skonstruowany, jednak moja wersja kupiona od innego użytkownika, była delikatnie mówiąc lekko skopana. Poprzedni użytkownik w niektórych miejscach zbyt mocno przesadził z klejem, do tego źle dopasował elementy i kiepsko je ułożył (jedna siekierek w pozycji poziomej, a "rączka" powinna być opróżniona). Nie miałem serca go całkowicie rozmontowywać, bo bałem się że coś połamię lub uszkodzę. Mówiąc krótko zrobiłem co się dało ;)
Jak to często bywa po zrobieniu zdjęć, zauważyłem kilka drobnych niedoróbek, jednakże nie mam już sił i ochoty by coś poprawiać, a potem znowu to fotografować ;)
Generalnie nie miałem zbytnio pomysłu jak to wszystko pomalować, a zdjęcia z netu niektórych użytkowników tego modelu wyglądały co najmniej kiepsko ;) Wspomnę choćby o flincie Malakaia którą widziałem w wersji niebieskiej - coś takiego jest u mnie nie do ogarnięcia ;)
Załoga wyszła "nawet-nawet", więc ogólnie jestem zadowolony. Bawiłem się troszkę z wash'ami, ale efekty wyszły "tak sobie" ;) Ubity goblinek był częścią zestawu, więc raczej nie kwalifikuje się do Zadań Dodatkowych.
Poniżej niesamowita i dość efektowna (szczególnie na skaveny) machina :)
Model jest naprawdę fajny oraz dość ciekawie zaprojektowany i skonstruowany, jednak moja wersja kupiona od innego użytkownika, była delikatnie mówiąc lekko skopana. Poprzedni użytkownik w niektórych miejscach zbyt mocno przesadził z klejem, do tego źle dopasował elementy i kiepsko je ułożył (jedna siekierek w pozycji poziomej, a "rączka" powinna być opróżniona). Nie miałem serca go całkowicie rozmontowywać, bo bałem się że coś połamię lub uszkodzę. Mówiąc krótko zrobiłem co się dało ;)
Jak to często bywa po zrobieniu zdjęć, zauważyłem kilka drobnych niedoróbek, jednakże nie mam już sił i ochoty by coś poprawiać, a potem znowu to fotografować ;)
Generalnie nie miałem zbytnio pomysłu jak to wszystko pomalować, a zdjęcia z netu niektórych użytkowników tego modelu wyglądały co najmniej kiepsko ;) Wspomnę choćby o flincie Malakaia którą widziałem w wersji niebieskiej - coś takiego jest u mnie nie do ogarnięcia ;)
Załoga wyszła "nawet-nawet", więc ogólnie jestem zadowolony. Bawiłem się troszkę z wash'ami, ale efekty wyszły "tak sobie" ;) Ubity goblinek był częścią zestawu, więc raczej nie kwalifikuje się do Zadań Dodatkowych.
Poniżej niesamowita i dość efektowna (szczególnie na skaveny) machina :)
środa, 20 marca 2013
MA - 04 - Mercenary Cannon
W zasadzie to imperialne działo ale co tam ;)
Działo wraz z obsługą kupiłem sporo czasu temu na aukcji. Było dość tanie i pomalowane, niestety dość kiepsko (nawet bardzo), więc trzeba było farbę zmywać. Niestety, nawet po zmyciu trzeba było przy nim sporo posiedzieć - wydrapywanie farby ze szparek i kół za pomocą igły to coś, co po prostu uwielbiam robić ;)
Mam ostatnio takie szczęście że figurki które kupuję, są posklejane takim klejem który topi plastik. Tu na szczęście nie było tak źle i jedyne co musiałem zrobić, to wymienić dłoń kolesia który trzyma kijek do podpalania lontu (o ile się nie mylę ;) ) - klej po prostu zniszczył dłoń i nie dało się go wydłubać. Na szczęście, mam sporo rączek od krasnoludów, więc szybko naprawiłem ten motyw.
Malowanko wyszło średnio (jak zawsze), ale ogólnie jestem zadowolony. Nie lubię zbytnio siedzieć przy jednym projekcie, więc jeśli figurka wygląda OK, to z nią kończę i zabieram się za kolejny projekt.
Wspomnę także o tym, że przy malowaniu tego działa testowałem nowe wash'e (shades) z palety GW i delikatnie "zepsułem" obsługę (co wprawne oko z pewnością wypatrzy ;) ). Pojemniczki z płynem powinienem przed użyciem mocno wymieszać, ale tego nie zrobiłem. A potem się dziwię, czemu one się tak świecą...
O nich nikt nie pamięta...
Już na początku zdecydowałem, że podstawka będzie większa, bym mógł na nią wrzucić jakąś ofiarę wojny. W tym przypadku kolo miał pecha i oberwał odłamkami kamienia wyrzuconego z jakiegoś goblińskiego kulomiota. Wbity kamień i odłamki wyszły tak sobie, ale to w sumie pierwszy raz jak się "bawię" w tym temacie.
Jednak przy takiej ilości uczestników, wątpię bym się załapał na te trzy dodatkowe punkciki... ;)
A poniżej efekty mojej pracy :)
A teraz zabieram się za dokończenie Goblin-hewer'a - zostały mi jeszcze dwa krasnoludy i podstawka. Niby niewiele ale jednak.
I tak sobie myślę: "jak i kiedy pomaluję cała resztę..."
Działo wraz z obsługą kupiłem sporo czasu temu na aukcji. Było dość tanie i pomalowane, niestety dość kiepsko (nawet bardzo), więc trzeba było farbę zmywać. Niestety, nawet po zmyciu trzeba było przy nim sporo posiedzieć - wydrapywanie farby ze szparek i kół za pomocą igły to coś, co po prostu uwielbiam robić ;)
Mam ostatnio takie szczęście że figurki które kupuję, są posklejane takim klejem który topi plastik. Tu na szczęście nie było tak źle i jedyne co musiałem zrobić, to wymienić dłoń kolesia który trzyma kijek do podpalania lontu (o ile się nie mylę ;) ) - klej po prostu zniszczył dłoń i nie dało się go wydłubać. Na szczęście, mam sporo rączek od krasnoludów, więc szybko naprawiłem ten motyw.
Malowanko wyszło średnio (jak zawsze), ale ogólnie jestem zadowolony. Nie lubię zbytnio siedzieć przy jednym projekcie, więc jeśli figurka wygląda OK, to z nią kończę i zabieram się za kolejny projekt.
Wspomnę także o tym, że przy malowaniu tego działa testowałem nowe wash'e (shades) z palety GW i delikatnie "zepsułem" obsługę (co wprawne oko z pewnością wypatrzy ;) ). Pojemniczki z płynem powinienem przed użyciem mocno wymieszać, ale tego nie zrobiłem. A potem się dziwię, czemu one się tak świecą...
O nich nikt nie pamięta...
Już na początku zdecydowałem, że podstawka będzie większa, bym mógł na nią wrzucić jakąś ofiarę wojny. W tym przypadku kolo miał pecha i oberwał odłamkami kamienia wyrzuconego z jakiegoś goblińskiego kulomiota. Wbity kamień i odłamki wyszły tak sobie, ale to w sumie pierwszy raz jak się "bawię" w tym temacie.
Jednak przy takiej ilości uczestników, wątpię bym się załapał na te trzy dodatkowe punkciki... ;)
A poniżej efekty mojej pracy :)
A teraz zabieram się za dokończenie Goblin-hewer'a - zostały mi jeszcze dwa krasnoludy i podstawka. Niby niewiele ale jednak.
I tak sobie myślę: "jak i kiedy pomaluję cała resztę..."
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























