środa, 28 sierpnia 2013
Goblin Raider
Jakiś czas temu odkurzyłem farbki i posmyrałem tego oto goblina na wilku. Będzie on "udawał" członka ekipy Oglah's Khan Wolfboys.
środa, 26 czerwca 2013
Malarska Aktywacja zawieszona
Na początku były czas i chęci, ale jak to często bywa z braku czasu, chęci i zajawka także gdzieś się ulatniają :(
Jednakże nie oznacza to, że w ogóle przestałem cokolwiek malować. Figsów mam tony do opędzlowania, jednak w najbliższym czasie raczej nic nie pomaluję. A jak pomaluję, to z pewnością pokaże tu na tym blogu ;)
Do następnego!
Jednakże nie oznacza to, że w ogóle przestałem cokolwiek malować. Figsów mam tony do opędzlowania, jednak w najbliższym czasie raczej nic nie pomaluję. A jak pomaluję, to z pewnością pokaże tu na tym blogu ;)
Do następnego!
piątek, 17 maja 2013
MA - 18 - Etap III : szybkie uderzenie
Już połowa maja, a ja dopiero zgłaszam jednostki do tego etapu. No ale lepiej późno niż wcale ;)
Nie wiem czy uda mi się cokolwiek z tego pomalować, ale postaram się. A jak nie, to może nadgonię w późniejszym terminie ;)
Ciężka kawaleria x5
Lekka kawaleria x5
Tichi Huichi's Raiders x5
Generalnie połowa miesiąca poszła na pracę i sen ( wiem porażka :( ) oraz na klejenie i składanie jednostek. I gdzie tu jeszcze znaleźć czas na malowanie ?
Nie wiem czy uda mi się cokolwiek z tego pomalować, ale postaram się. A jak nie, to może nadgonię w późniejszym terminie ;)
Ciężka kawaleria x5
Lekka kawaleria x5
Tichi Huichi's Raiders x5
Generalnie połowa miesiąca poszła na pracę i sen ( wiem porażka :( ) oraz na klejenie i składanie jednostek. I gdzie tu jeszcze znaleźć czas na malowanie ?
niedziela, 5 maja 2013
MA - 17 - Podsumowanie II etapu: elitarne wyszkolenie
W kwietniu w ramach Malarskiej Aktywacji pomalowałem:
Cursed Company (15 figurek)
Halfling Hot Pot Catapult (4 figurki)
Razem 19 modeli (wliczając też samą katapultę - kociołek).
Cursed Company (15 figurek)
Halfling Hot Pot Catapult (4 figurki)
Razem 19 modeli (wliczając też samą katapultę - kociołek).
piątek, 3 maja 2013
Ponad 15 minut
Ponad 15 minut trwa u mnie złożenie jednego halabardnika ;)
Czy to dużo czy mało? Chyba dużo, ale dokładne wycięcie z wypraski, zdarcie i szlifowanie nadlewek, do tego nawiercenie figsa i spinowanie go drucikami jednak troszkę zajmuje. Zostało mi jeszcze dziesięciu, nie wspominając o pomalowaniu całej trzydziestki ;) Do tego biedne elfiki i norsmeni też czekają na malowanko...
A tu na karku 3 etap i trzeba pokazać co się wystawi na ten miesiąc. Na szczęście nie jest tego dużo (25 konnych) i myślę że będę mógł nadgonić w tym miesiącu :)
OK dość marudzenia - czas poskładać do kupy trochę plastiku ;)
Czy to dużo czy mało? Chyba dużo, ale dokładne wycięcie z wypraski, zdarcie i szlifowanie nadlewek, do tego nawiercenie figsa i spinowanie go drucikami jednak troszkę zajmuje. Zostało mi jeszcze dziesięciu, nie wspominając o pomalowaniu całej trzydziestki ;) Do tego biedne elfiki i norsmeni też czekają na malowanko...
A tu na karku 3 etap i trzeba pokazać co się wystawi na ten miesiąc. Na szczęście nie jest tego dużo (25 konnych) i myślę że będę mógł nadgonić w tym miesiącu :)
OK dość marudzenia - czas poskładać do kupy trochę plastiku ;)
wtorek, 23 kwietnia 2013
MA - 16 - Cursed Company
Lepiej późno niż wcale - Przeklęta Kompania przybyła!
Kolejny raz życie pokazało żeby nie oceniać książki po okładce. Bo niby to tylko szkielety i że niby łatwo i szybko można je pomalować. A jednak okazało się że nie ;)
Malowałem głównie 'drybrushem' więc wyszło tak sobie, ale i tak mogło być gorzej ;) Na sztandar nie miałem pomysłu, a nie chciałem czaszek, krwi itp. motywów. Podłapałem motyw z ubrania liczmistrza Heinricha Kemmlera, jednak nie wypadło to za dobrze - rzekłbym nawet że słabiutko. Ale z drugiej strony to tylko "szmatka", więc jak kiedyś polepszę swój warsztat malarski i malowanie 'freehand', to nie omieszkam pomalować go lepiej ;)
Regiment pomalowałbym przynajmniej o jeden tydzień szybciej, jednak ostatnie kilka dni w pracy były mordercze i nie miałem czasu i sił na malowanko :(
Tymczasem czas na kolejny regiment, tym razem będą to ochroniarze "Mistrza Kasiory". Może uda mi się ich pomalować do końca miesiąca (taaa 30 luda w tydzień) ;) Elfy i maruderzy będą musieli poczekać...
Kolejny raz życie pokazało żeby nie oceniać książki po okładce. Bo niby to tylko szkielety i że niby łatwo i szybko można je pomalować. A jednak okazało się że nie ;)
Malowałem głównie 'drybrushem' więc wyszło tak sobie, ale i tak mogło być gorzej ;) Na sztandar nie miałem pomysłu, a nie chciałem czaszek, krwi itp. motywów. Podłapałem motyw z ubrania liczmistrza Heinricha Kemmlera, jednak nie wypadło to za dobrze - rzekłbym nawet że słabiutko. Ale z drugiej strony to tylko "szmatka", więc jak kiedyś polepszę swój warsztat malarski i malowanie 'freehand', to nie omieszkam pomalować go lepiej ;)
Regiment pomalowałbym przynajmniej o jeden tydzień szybciej, jednak ostatnie kilka dni w pracy były mordercze i nie miałem czasu i sił na malowanko :(
Tymczasem czas na kolejny regiment, tym razem będą to ochroniarze "Mistrza Kasiory". Może uda mi się ich pomalować do końca miesiąca (taaa 30 luda w tydzień) ;) Elfy i maruderzy będą musieli poczekać...
wtorek, 16 kwietnia 2013
"...narzucając solidne tempo prac!"
Cytat Fireant'a z jego wpisu Podsumowanie Tygodnia #5-6 .
Niestety, tempo prac zmalało i chyba nie dam rady ogarnąć wszystkiego co zaplanowałem na ten miesiąc. Cóż zawsze można to rozłożyć na kolejne etapy ;)
Niby był wolny weekend (raz na miesiąc!), popołudnia wolne, ale zawsze coś wyskoczy - a to rodzinka się pojawi, a to trzeba przetestować 3D TV, a to nowe odcinki ulubionych seriali. I zanim człowiek się obejrzy, czas ucieka niemiłosiernie :(
Aktualnie cały czas męczę Przeklętą Kompanię i zostali mi się jeszcze do opędzlowania chorąży i kapitan. Czyli jeszcze troszkę pracy jest, ale myślę że już jutro, zacznę malować już coś innego ;)
Niestety, tempo prac zmalało i chyba nie dam rady ogarnąć wszystkiego co zaplanowałem na ten miesiąc. Cóż zawsze można to rozłożyć na kolejne etapy ;)
Niby był wolny weekend (raz na miesiąc!), popołudnia wolne, ale zawsze coś wyskoczy - a to rodzinka się pojawi, a to trzeba przetestować 3D TV, a to nowe odcinki ulubionych seriali. I zanim człowiek się obejrzy, czas ucieka niemiłosiernie :(
Aktualnie cały czas męczę Przeklętą Kompanię i zostali mi się jeszcze do opędzlowania chorąży i kapitan. Czyli jeszcze troszkę pracy jest, ale myślę że już jutro, zacznę malować już coś innego ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










