Ponad 15 minut trwa u mnie złożenie jednego halabardnika ;)
Czy to dużo czy mało? Chyba dużo, ale dokładne wycięcie z wypraski, zdarcie i szlifowanie nadlewek, do tego nawiercenie figsa i spinowanie go drucikami jednak troszkę zajmuje. Zostało mi jeszcze dziesięciu, nie wspominając o pomalowaniu całej trzydziestki ;) Do tego biedne elfiki i norsmeni też czekają na malowanko...
A tu na karku 3 etap i trzeba pokazać co się wystawi na ten miesiąc. Na szczęście nie jest tego dużo (25 konnych) i myślę że będę mógł nadgonić w tym miesiącu :)
OK dość marudzenia - czas poskładać do kupy trochę plastiku ;)
piątek, 3 maja 2013
wtorek, 23 kwietnia 2013
MA - 16 - Cursed Company
Lepiej późno niż wcale - Przeklęta Kompania przybyła!
Kolejny raz życie pokazało żeby nie oceniać książki po okładce. Bo niby to tylko szkielety i że niby łatwo i szybko można je pomalować. A jednak okazało się że nie ;)
Malowałem głównie 'drybrushem' więc wyszło tak sobie, ale i tak mogło być gorzej ;) Na sztandar nie miałem pomysłu, a nie chciałem czaszek, krwi itp. motywów. Podłapałem motyw z ubrania liczmistrza Heinricha Kemmlera, jednak nie wypadło to za dobrze - rzekłbym nawet że słabiutko. Ale z drugiej strony to tylko "szmatka", więc jak kiedyś polepszę swój warsztat malarski i malowanie 'freehand', to nie omieszkam pomalować go lepiej ;)
Regiment pomalowałbym przynajmniej o jeden tydzień szybciej, jednak ostatnie kilka dni w pracy były mordercze i nie miałem czasu i sił na malowanko :(
Tymczasem czas na kolejny regiment, tym razem będą to ochroniarze "Mistrza Kasiory". Może uda mi się ich pomalować do końca miesiąca (taaa 30 luda w tydzień) ;) Elfy i maruderzy będą musieli poczekać...
Kolejny raz życie pokazało żeby nie oceniać książki po okładce. Bo niby to tylko szkielety i że niby łatwo i szybko można je pomalować. A jednak okazało się że nie ;)
Malowałem głównie 'drybrushem' więc wyszło tak sobie, ale i tak mogło być gorzej ;) Na sztandar nie miałem pomysłu, a nie chciałem czaszek, krwi itp. motywów. Podłapałem motyw z ubrania liczmistrza Heinricha Kemmlera, jednak nie wypadło to za dobrze - rzekłbym nawet że słabiutko. Ale z drugiej strony to tylko "szmatka", więc jak kiedyś polepszę swój warsztat malarski i malowanie 'freehand', to nie omieszkam pomalować go lepiej ;)
Regiment pomalowałbym przynajmniej o jeden tydzień szybciej, jednak ostatnie kilka dni w pracy były mordercze i nie miałem czasu i sił na malowanko :(
Tymczasem czas na kolejny regiment, tym razem będą to ochroniarze "Mistrza Kasiory". Może uda mi się ich pomalować do końca miesiąca (taaa 30 luda w tydzień) ;) Elfy i maruderzy będą musieli poczekać...
wtorek, 16 kwietnia 2013
"...narzucając solidne tempo prac!"
Cytat Fireant'a z jego wpisu Podsumowanie Tygodnia #5-6 .
Niestety, tempo prac zmalało i chyba nie dam rady ogarnąć wszystkiego co zaplanowałem na ten miesiąc. Cóż zawsze można to rozłożyć na kolejne etapy ;)
Niby był wolny weekend (raz na miesiąc!), popołudnia wolne, ale zawsze coś wyskoczy - a to rodzinka się pojawi, a to trzeba przetestować 3D TV, a to nowe odcinki ulubionych seriali. I zanim człowiek się obejrzy, czas ucieka niemiłosiernie :(
Aktualnie cały czas męczę Przeklętą Kompanię i zostali mi się jeszcze do opędzlowania chorąży i kapitan. Czyli jeszcze troszkę pracy jest, ale myślę że już jutro, zacznę malować już coś innego ;)
Niestety, tempo prac zmalało i chyba nie dam rady ogarnąć wszystkiego co zaplanowałem na ten miesiąc. Cóż zawsze można to rozłożyć na kolejne etapy ;)
Niby był wolny weekend (raz na miesiąc!), popołudnia wolne, ale zawsze coś wyskoczy - a to rodzinka się pojawi, a to trzeba przetestować 3D TV, a to nowe odcinki ulubionych seriali. I zanim człowiek się obejrzy, czas ucieka niemiłosiernie :(
Aktualnie cały czas męczę Przeklętą Kompanię i zostali mi się jeszcze do opędzlowania chorąży i kapitan. Czyli jeszcze troszkę pracy jest, ale myślę że już jutro, zacznę malować już coś innego ;)
sobota, 6 kwietnia 2013
MA - 15 - Halfling Hot Pot Catapult
Halflińska wyrzutnia gorącej zupki pomalowana :)
Pomimo tego że figurki są małe i wydawało by się że proste do ogarnięcia, wcale tak nie było.
Pierwsza sprawa to Finecast, który w tym przypadku pokazał na co go stać i to w tym negatywnym znaczeniu. Mnóstwo nadlewek i dziur, a co za tym idzie, mnóstwo roboty. To moje pierwsze zetknięcie z tą masą i jak widać od razu "na minus". Będę się starał omijać to "cudo" z daleka.
Druga rzecz to ciągłe "popraweczki" skóry, czapek i innych dupereli. Tak źle, tak nie dobrze - ale jakoś poszło. Generalnie jestem zadowolony ;)
Jeden z halflingów trzyma coś w zębach i wyglądało to na "końcówkę cygara". No ale że halflingi raczej pykają z fajeczki, zamieniłem to na kawałek marcheweczki ;)
Poniżej pomalowana katapulta :D
Pomimo tego że figurki są małe i wydawało by się że proste do ogarnięcia, wcale tak nie było.
Pierwsza sprawa to Finecast, który w tym przypadku pokazał na co go stać i to w tym negatywnym znaczeniu. Mnóstwo nadlewek i dziur, a co za tym idzie, mnóstwo roboty. To moje pierwsze zetknięcie z tą masą i jak widać od razu "na minus". Będę się starał omijać to "cudo" z daleka.
Druga rzecz to ciągłe "popraweczki" skóry, czapek i innych dupereli. Tak źle, tak nie dobrze - ale jakoś poszło. Generalnie jestem zadowolony ;)
Jeden z halflingów trzyma coś w zębach i wyglądało to na "końcówkę cygara". No ale że halflingi raczej pykają z fajeczki, zamieniłem to na kawałek marcheweczki ;)
Poniżej pomalowana katapulta :D
środa, 3 kwietnia 2013
MA - 14 - aktywacja Paymaster's Bodyguard
Kolejnym regimentem który aktywuję, będzie 30 ochroniarzy dla Mistrza Kasiory (ot tak moja swojska nazwa dla Paymastera).
Pechowo dla mnie, kilkunastu ochroniarzy nie przetrwało zmywania i oczyszczania z farby i nadają się tylko na fillery i tym podobne motywy. Kolejny raz na usta cisną się słowa "tak to jest, jak się kupuje pomalowane figurki"...
Nowa partia ochotników już zamówiona. Będą pewnie po weekendzie i wtedy zamieszczę odpowiednią fotę dokumentującą :)
A tymczasem na dobry klimat, obejrzę sobie pierwszy odcinek nowego sezonu "Gry o Tron" i zabieram się za wyrzutnię zgniłej zupy ;)
===
Halabardnicy przybyli przed czasem :)
Pechowo dla mnie, kilkunastu ochroniarzy nie przetrwało zmywania i oczyszczania z farby i nadają się tylko na fillery i tym podobne motywy. Kolejny raz na usta cisną się słowa "tak to jest, jak się kupuje pomalowane figurki"...
Nowa partia ochotników już zamówiona. Będą pewnie po weekendzie i wtedy zamieszczę odpowiednią fotę dokumentującą :)
A tymczasem na dobry klimat, obejrzę sobie pierwszy odcinek nowego sezonu "Gry o Tron" i zabieram się za wyrzutnię zgniłej zupy ;)
===
Halabardnicy przybyli przed czasem :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)












